sobota, 28 stycznia 2017

Oficjalny koniec

Witam,
piszę w imieniu naszej trójki. Hakerzy z CIA wkradli się na naszego bloga oraz na naszą stronę na Facebooku. Przez to pojawiły się niechciane wpisy i komentarze, za które przepraszamy. Hakerzy przekazali informacje o naszym położeniu łowcom syren, przez nie możemy dłużej ryzykować i jesteśmy zmuszone zakończyć pisanie bloga. Z tych samych powodów musiałyśmy również usunąć filmy oraz nasze konto na Skype'ie, gdzie odpowiadamy na wasze pytania dotyczące syren.
W ostatnim poście postanowiłyśmy odpowiedzieć na pytania, które zadajecie nam najczęściej.

1. Który sposób jest najskuteczniejszy?
Wszystkie sposoby są równie skuteczne :)
Możliwe, że podświadomie wybierzesz ten najbardziej odpowiedni dla Ciebie sposób, więc postaraj się wybrać sama, tan który najbardziej Ci pasuje. Spróbuj przeczytać wszystkie, a potem w pełnię wykonaj ten, który najbardziej zapadł ci w pamięć bądź ten który najbardziej ci się spodobał.To najlepszy sposób, na wybór odpowiedniego sposobu.
2. Czy trzeba wykonywać sposoby w pełnię?
Pamiętaj że wszystkie sposoby należy wykonywać w pełnie.

3. Co z naszymi/waszymi rodzinami? 
Rodzice Trixy i Hejli są syrenami, a Missy spotyka się ze swoją rodziną dwa razy do roku, w Tarnobrzegu. 
Jeśli Ty zastanawiasz się co zrobić, gdy już zostaniesz syreną, pamiętaj: zdradź swój sekret tylko naprawdę zaufanym osobom. Co do wyboru życia z rodziną lub w morzu, sam/sama musisz zdecydować.

4. Czy naprawdę jesteśmy syrenami?

Co do naszej autentyczności to: tak, jesteśmy syrenami. Więcej o tym jak nimi zostałyśmy opowiadamy w postach na blogu. Znajdziecie tutaj także wpisy o naszych przeżyciach w świecie ludzi oraz w świecie syren. Dlaczego nie pokażemy ogonów? Możesz przeczytać tu

5. Czy żyjecie w ławicy? Jeśli tak to gdzie?O wszystkim opowiadamy tu

6. Czy syreny mają moce?Odpowiedź znajdziecie tu

7. Co jeśli obleję się wodą? Jak tego uniknąć?
Przeczytaj ten tekst 
 
 JEŚLI NIE ZNACIE ODPOWIEDZI NA JAKIEŚ INNE PYTANIA TO SKORZYSTAJCIE Z WYSZUKIWARKI NA BLOGU, A NIE PISZCIE DO NAS, GDYŻ PRZEZ TO MOŻEMY ZOSTAĆ ZŁAPANE PRZEZ ŁOWCÓW SYREN


WYSYŁAJCIE DO NAS WIADOMOŚCI TYLKO W OSTATECZNOŚCI

piątek, 8 maja 2015

150 postów!!


Na naszym blogu ukazało się już 150 postów, a piszemy go dopiero od końca grudnia, czyli ok. 4-5 miesięcy. Dziękujemy naszym czytelnikom, gdyby nie wy nie miałybyśmy motywacji dalej prowadzić bloga i pewnie przestałybyśmy go pisać po kilkunastu postach. Dziękujemy za każdy komentarz (dobry i zły) zostawiony pod postem. Dziękujemy także naszym fanom, którzy regularnie odwiedzają bloga i komentują każdy post. To właśnie dla takich jak Zwariowana należą się szczególne podziękowania.

Bardzo dziękujemy!!!!!!!!!

Zawieszamy bloga

http://data2.whicdn.com/images/86399787/large.jpg

Bardzo przykro nam pisać tego posta, ale uznałyśmy to za konieczne. Na blogu nie pojawiają się już nowe posty, za co bardzo was przepraszamy. Wiemy że to nie pierwszy raz kiedy was zawiodłyśmy i jest nam z tym źle, nie chcemy was dalej zawodzić, a wiemy że takie sytuacje będą się zdażały jeśli będziemy dalej pisać bloga. Zbliża sie koniec roku, więc przyszedł czas na ostatnie klasówki, pędzenie z materiałem żeby wyrobić się do wakacji, testy semestralne i prace dodatkowe, które mogą nam podwyższyć ocenę, ozancza to jeszcze mniej wolnego czasu niż wcześniej. Nie mamy i przez najbliższy czas nie będziemy miały czasu na prowadzenie bloga. Nie chcemy żebyście poczuli się zaniedbani więc postanowiłyśmy zawiesić go aż do odwołania. Napewno zauważyliście że od czasu odejścia Trixy aktywność na blogu bardzo spadła (nawet jeśli dodawałyśmy posty nikt ich nie komentował, a dzienna liczba wejść spadła o ponad połowę), było nam z tego powodu bardzo przykro, ponieważ czułyśmy że nasze starania są niedoceniane. Straciłyśmy naszą największą motywację i nie miałyśmy już weny oraz ochoty pisać posty które i tak wiedziałyśmy że nikt nie przeczyta. Nie chcę żebyście pomyśleli że jesteśmy złośliwe i zwalamy całą winę na was, bo wina stoi po naszej stronie, w końcu to my was zawiodłyśmy bardziej. Chciałybyśmy was bardzo przeprosić oraz podziękować za cały czas jaki poświęciliście czytając i komentując naszego bloga. Czerpałyśmy z tego bloga ogromną radość i jednocześnie pomagałyśmy nowym lub zagubionym syrenom. Nigdy nie zapomnimy chwil jakie spędziłyśmy odpowiadając na wasze pytania i pisząc nowe posty, ale najważniejsze jest że nigdy nie zapomnimy WAS NASZYCH FANÓW. To wy dawaliście nam motywacje i ogromnie wam dziękujemy, bo dzięki wam poczułyśmy że ktoś nas potrzebuje i że to co robimy jest doceniane przez innym i im pomaga.

DZIĘKUJEMY <3 <3 <3

http://static.tumblr.com/8d29bfca04bddbf41ffeefd1dd00b2db/qtkhsjw/bpGn3gqab/tumblr_static_tumblr_m1q2xowfwu1qjt4tmo1_500.png 
(tł. Dziękujemy wam)


i tak na koniec chcemy wam jeszcze powiedzieć:

Możliwe że to jeszcze nie koniec..
 http://data.whicdn.com/images/28367014/tumblr_m3uidrOfpU1r4ttbmo1_400_large.png
(tł. Pamiętaj: to nigdy nie jest żegnaj, to jest do zobaczenia później)

Hejli856 i Missy895

środa, 22 kwietnia 2015

Schronisko dla morskich stworzeń

Zgodnie z obietnicą ten post poświęcony będzie mojej pracy w schronisku dla morskich zwierzaków. :)

  Schronisko prowadzę razem z 9 innymi syrenkami. Zwykle prace rozdzielamy w ten sposób, że 5 z nas zajmuje się zwierzakami w schronisku, a reszta rusza na poszukiwanie zwierzaków.
Nasze schronisko nie jest ogromne, obecnie znajduje się tam 20 morskich zwierząt, ponieważ jak już wyleczymy zwierzaka to wypuszczamy go na wolność lub pomagamy znaleźć właściciela.
Czasami w leczeniu pomagają nam inne syrenki, które specjalizują się np. w ziołolecznictwie.



Zajmujemy się wszystkimi morskimi stworzeniami - rybami, krabami, ośmiornicami, żółwiami, koralowcami, fokami, lwami morskimi, rekinami, delfinami a nawet wielorybami.

Teraz przedstawię wam kilku z moich podopiecznych :

Klara 
Klara jest śliczną 2 letnią foczką. Znalazłyśmy ją zaplątaną w stary drut. Biedna nie mogła się sama wydostać, ale na szczęście z naszą pomocą jej się udało. Jej stan nie był dobry, miała wiele  drobnych ran i obrażeń. Leczenie zajęło nam kilka miesięcy. Teraz  foka jest gotowa, żeby wrócić na wolność.




Maja
Maja to żółwia mama. Trafiła do nas kiedy  była w ciąży, a potem złożyła jaja. Wykluły się wspaniałe, małe żółwiki ! Niestety jeden z nich uszkodził sobie nogę, ale to nic poważnego. W morze wypływają już za kilka dni.



Ósemka 
Ósemka jest ośmiornicą. Kilka tygodni  temu znaleźliśmy ją nieprzytomną i udzieliłyśmy pomocy. Tereaz dochodzi do siebie w schronisku .




by Missy

piątek, 17 kwietnia 2015

Foki - podwodne psy

Pewnie część z was zapewne zastanawiała się czy syreny posiadają zwierzęta, które mogłyby zastąpić lądowe psy. A może zawsze chcieliście mieć psa i zastanawiacie się jak zrealizować  to marzenie jako syrena?
 Foki to morski odpowiednik lądowego psa. Nie różnią się niczym (oprócz wyglądu) od psów. Można je tresować, trzeba karmić, wyprowadzać na spacery, znaleźć im miejsce do spania, a przede wszystkim obdarzyć ogromną miłością. Są to niezwykle mądre zwierzęta, które wyjątkowo szybko się uczą. Jeśli obdarzysz je miłością, one odwzajemnią to ze zdwojoną siłą. Zwierzęta te bardzo przywiązują się do właścicieli i ufają im ponad wszystko. Jeśli jeden właściciel skrzywdzi fokę, prawdopodobnie nie pokocha już nikogo innego i straci chęć do życia (takie foki często padają ofiarą drapieżników), dlatego decyzję o opiece nad foką trzeba dokładnie przemyśleć i liczyć się z ogromną odpowiedzialnością z tym wyborem związaną. Mimo że obowiązków jest dużo, a odpowiedzialność ogromna, gdy tylko spojrzysz w pełne bezwarunkowej miłości oczy foki nie będziesz żałować tej decyzji. Okazują one wiele miłości w formie takich czułości jak przytulanie, szturchanie delikatnie noskiem, foczy pocałunek (polizanie) i wiele podobnych które wykonują również lądowe psy. Są bardzo łase na pieszczoty i smakołyki. Dają wiele radości i stają się prawdziwymi przyjaciółmi.

Oto parę zdjęć uroczych foczek które powinny was przekonać do tych zwierząt:

http://paulinusia.blox.pl/resource/foka.jpg



http://www.tapeteos.pl/data/media/167/big/Foka_09.jpg http://szwecja.net/Dzienniki/graf/fauna/foka-mala.png

http://www.tapetus.pl/obrazki/n/128702_biala-foczka-nieg-apki.jpg



http://www.szwecjadzisiaj.pl/wp-content/uploads/2013/07/foka.jpg


http://grafik.rp.pl/grafika2/594703,388069,9.jpg















by Hejli856

niedziela, 12 kwietnia 2015

Międzynarodowe targi

Tak jak pisałam, na Wielkanoc wybrałam sie nad morze. 3 dnia podróży udałam sie na międzynarodowe syrenie targi, które odbywają sie tylko raz w roku. Było fantastycznie! Chciałabym opisać wam teraz krótko, na czym polegały.

Na targi wybrałam się razem z 3 innymi syrenkami z ławicy, aby pokazać nasze uratowane zwierzęta morskie( nie wiem czy o tym pisałam, ale na co dzień zajmuję się opieką nad różnymi morskimi stworzeniami prowadzę tak jakby ,,schronisko")

Targi te organizowane są najczęściej wczesna wiosną i trwają kilka dni. Przypływają tam najróżniejsze syreny z całego świata. Wiele z nich otwiera własne stoiska, by prezentować różne przedmioty. Tak jak mówiłyśmy, w syrenim świecie nie ma pieniędzy, więc najczęściej na targach wymieniamy się różnymi rzeczami.Oto co widziałam ( opisze tylko kilka najciekawszych propozycji, które są moim zdaniem najciekawsze)


  • Przepiękna wystawa biżuterii - perłowe kolczyki  i naszyjniki, bransoletki z muszelek i inne cuda. Nabyłam kolczyki z muszlą, bardzo podobne do tych :

  • Stoisko z wielkimi muszlami- łóżkami . W sprzedaży były także piękne poduszki, kołdry i inne tego typu przedmioty. Wymieniając się, zdobyłam piękną poduszkę , prawie identyczną jak na zdjęciu

  • Wystawa koników morskich. Od zawsze uwielbiam te zwierzątka, wiec z ciekawością im się przyglądałam.

  • Największą atrakcją całych pokazów były najróżniejsze występy syren i stworzeń morskich. Mi osobiści najbardziej podobały się pokazy, w których delfiny pokazują różne sztuczki, prowadzone przez syreny. Bardzo różni to się od ludzkich pokazów delfinów, bo nie są one do niczego zmuszane i wszystko robią z własnej chęci.

Na koniec opowiem jeszcze o naszym schronisku. Prowadzę go razem z 3 innymi syrenkami, które pomagają mi w pracy. Nasza praca polega na znajdowaniu potrzebujących, chorych lub umierających zwierząt i opieka nad nimi. Kiedy wróci im zdrowie, są z powrotem wypuszczane na wolność. Często w pracy pomagają nam różne syreny znające się na roślinności morskiej, a także Kapłanki Księżyca, które Magia Księżyca mogą pomóc nam uratować zwierze.

By Missy
P.S jeśli chcecie, w kolejnym poście mogę opowiedzieć dokładniej o naszej pracy, a także przedstawić kilku naszych podopiecznych




Przygody syren: rozdział 7

Oczami Polaris

Poczułam pod sobą zimne, kamienne podłoże. W miejscu w którym się znajdowałam czuć było wilgoć i zapach miedzi. Było tu duszno. Powoli otworzyłam oczy i rozejrzałam się dookoła. Nie byłam tu sama, obok mnie leżała jakaś dziewczyna, a w rogu pokoju siedziała druga. Przyjrzałam się im dokładnie i aż zamarłam, gdy uświadomiłam sobie na kogo patrzę. Były to dwie syreny  z mojej ławicy, ale zamiast ogonów miały NOGI!!! Przestraszyłam się i spojrzałam na mój ogon, ale go też tam nie było, a zamiast niego dwie długie nogi zakończone stopami. Z jednej strony byłam przerażona, ale z drugiej właśnie spełniło się moje marzenie o poznaniu ludzkiego świata, jednak miałam nadzieję że to spotkanie będzie wyglądało inaczej. Miałam nadzieję że obejdzie się to bez porwania, ale wracając do pozostałych porwanych…  Syreną leżącą obok mnie była Java, czyli córka królowej naszej ławicy,  a w rogu siedziała Melissa, nigdy jej nie lubiła, może dlatego że miała wielu przyjaciół, a ja byłam samotna. Wtedy zauważyłam że Melissa płakała, ale to nie był zwykły płacz smutku, to było coś o wiele gorszego, ciałem syreny (a może już dziewczyny) co chwile wstrząsały niekontrolowane dreszcze , a z jej ust wydobywał się urywany, bardzo płytki oddech i głośny szloch. Oczy były spuchnięte i czerwone, usta wyschnięte, a włosy wokół  twarzy mokre. Wtedy zrobiło mi się jej żal, zawsze myślałam że to dziewczyna bez problemów, która nawet jeśli takowe się pojawiają w jej życiu nie przejmuje się nimi i spycha na  innych, ale widok tak jej załamanej dał mi do myślenia. A co jeśli to za jaką wszyscy ją postrzegają to maska, która ma chronić i ukrywać osobę pod nią. Moje rozmyślania nagle zostały przerwane, ponieważ Melissa zobaczyła że się jej przypatruje i od razu otarła łzy i odwróciła twarz w przeciwnym kierunku. Dlaczego aż tak wstydzi się chwil słabości? Mimo że nigdy tego nie robiłam, bo zwyczajnie nie miałam okazji, to postanowiłam jej pomóc. Chciałam się do niej przeczołgać i już miałam o zrobić, gdy nagle coś szarpnęło za moje nadgarstki. Spojrzałam w tym kierunku i zobaczyłam gruby łańcuch który z jednej strony przymocowany był do ściany, a z drugiej do moich rąk.
-Nie dasz rady- odezwał się roztrzęsiony głos, pełen smutku- już próbowałam, jest zbyt gruby i mocny, nie da się nic zrobić – dodała Melissa
-Gdzie jesteśmy i jak tu trafiłyśmy?- zapytałam
Melissa opowiedziała mi całą historię porwania i wtedy wszystko sobie przypomniałam. Właśnie uciekałam z ławicy, a za mną wyruszyła  Java, która chciała mi uniemożliwić ucieczkę. Spojrzłam na nadal nieprzytomną Javę i poczułam coś na kształt wyrzutów sumienia. Gdybym nie uciekła to ona nie zostałaby porwana, a jest kimś znacznie ważniejszym niż ja.
-Musimy coś zrobić, wymyśleć jakiś plan ucieczki – powiedziałam, na siłę dając sobie nikłą nadzieję
- Tak wiem ,ale dopóki Java się nie obudzi to nie ma sensu- powiedziała Melissa, tak jakby już dawno o tym myślała
-W takim razie, jeśli i tak musimy tu siedzieć razem, to postarajmy się bliżej poznać. –pomyślałam że zaprzyjaźnienie będzie w takiej sytuacji czymś właściwym- Jestem Polaris- dodałam w razie czego
-Tak wiem, znam cie- odpowiedziała już z trochę większym zainteresowaniem.
-Ja ciebie też- gdy to usłyszała kąciki jej ust delikatnie uniosły się ku górze- Mogę cię o coś zapytać?
-Tak jasne, pytaj o co chcesz- powiedziała bez przekonania
-Dlaczego płakałaś? – zapytałam niepewnym szeptem, bojąc się że urażę ją tym pytaniem
-Proszę tylko nikomu nie mów… -Melissa otworzyła się przede mną zupełnie, opowiadając o wszystkim, o zmarłym ojcu, o obowiązku zajęcia się rodziną, o tęsknocie za domem, o strachu przed utratą najbliższych, o trosce co się teraz dzieję z jej rodziną, o lęku przed okazaniem swojej słabości ,a nawet (co zaskoczyło mnie najbardziej) o bólu jaki sprawia jej nieodwzajemniona miłość ze strony Thomasa.
Słuchałam tego jak zaczarowana, zawsze byłam dobrym słuchaczem, pewnie dlatego że moim jedynym towarzystwem były morskie stworzenia, a żeby je zrozumieć trzeba je wysłuchać bardzo dokładnie. Gdy skończyła mówić, ja postanowiłam nie być jej dłużna i też opowiedziałam o sobie, o swojej samotności, o marzeniu poznania ludzi, o ucieczce i o tym co mną wtedy kierowało, o swoim poczuciu winy, o tym że gdyby nie ja nie byłoby ich tutaj. Melissa także potrafiła świetnie słuchać. Ta rozmowa bardzo zbliżyła nas do siebie, a między nami powstała nić porozumienia, bo obie miałyśmy problemy, które dusiłyśmy w sobie, z nikim się nimi nie dzieląc. Po tej rozmowie poczułam się o wiele lepiej
- Dziękuję ci za tą rozmowę- podziękowałam

-Ja tobie także, jesteś pierwszą osobą której powiedziałam wszystko- zobaczyłam w jej oczach ciepłe uczucie, które było kierowane w moją stronę. Czy to przyjaźń?- Chciałabym ci jeszcze powiedzieć, że …- nie dokończyła bo zobaczyła, że Java zaczęła się budzić. To znaczy że za chwilę zaczniemy planować ucieczkę…

http://www.laidget.com/images/full/2014/11/24/love-sad-girl-boy-images-wallpaper-hd-resolution-Love-Sad-Girl-Boy-Images-Wallpaper-HD-Resolution.jpg
Polaris

Hejli856

PS: Przepraszam za opóźnienie, napisałam że rozdział ukaże się we wtorek, a dodaje go dopiero teraz, nie miałam w ogóle czasu, nawet nie włączyłam komputera przez cały tydzień (chyba że liczyć czwartek, kiedy pisałam wypracowanie na polski), a we wtorek przyjechała moja rodzina i musiałam z nimi siedzieć (przyjechała ciocia która ma młodszą córkę i musiałam się nią zajmować). Jeśli chodzi o ten rozdział to jest on krótszy niż pozostałe (ten ma 800 słów, a poprzednie mojego autorstwa ok.1000), pewnie jesteście już znudzeni tym że ostatnie rozdziały to same przemyślenia, ale już od następnego rozdziału kończę z tym i zaczynam pisać akcję (w następnym będzie tylko pól rozdziału z przemyśleniami Javy, bo jej jeszcze nie opisywałam), następny rozdział będzie z punktu widzenia Javy.

PPS: Jak pewnie zauważyłyście nie we wszystkich rozdziałach są zdjęcia, wynika to z tego że nie mogłam znaleźć odpowiednich, jeśli natraficie gdzieś na zdjęcie, które w idealnie odwzorowuje dany rozdział (mogą być też starsze rozdziały, np. chyba piąty nie ma zdjęcia) to w komentarzach wstawcie link do niego, a ja wybiorę najlepsze i dodam do rozdziału (jeśli będzie kilka najlepszych to dodam więcej niż jedno), może to być cokolwiek o czym jest mowa w rozdziale. Mam jeszcze do was jedną prośbę, chodzi o to, że cały plan opowiadania mam już wymyślony, ale nie  wiem jakie sytuacje mogą się zdarzyć po drodze. Jeśli macie jakiś pomysł, to śmiało piszcie, a ja postaram się je realizować w następnych rozdziałach.